Jesteś tutaj:


Start Katechizm na niedzielę Drogi poznania Boga

Drogi poznania Boga Drukuj Email

1. Nie potrafimy dostrzec Boga naszym wzrokiem, poniewa jest On duchem. Jako istota duchowa pozostaje dla nas niewidzialny. Z tego wzgldu rodz si bardzo wane pytania dotyczce moliwoci poznania Stwórcy. Czy w ogóle mona pozna niewidzialnego Boga? Jakie drogi prowadz do poznania Ojca Niebieskiego? Wielu ludzi niewierzcych lub obojtnych religijnie uwaa, e nie mona wierzy w kogo, kto pozostaje niewidzialny i niepoznawalny. Wtpliwoci dotyczce poznania Stwórcy pojawiaj si czasem take w sercach ludzi wierzcych.

2. O tym, kim jest Bóg, opowiada nam Pismo wite. Nie jest to jedyna droga poznania Pana Zastpów. Stwórca objawia si take w doskonaoci i piknie swoich dzie. Twarz czowieka, niebo pene gwiazd, zmiana pór roku, narodziny dziecka – to lady obecnoci Boga poród nas. W Katechizmie Kocioa Katolickiego czytamy: „wita Matka Koció utrzymuje i naucza, e naturalnym wiatem rozumu ludzkiego mona z rzeczy stworzonych w sposób pewny pozna Boga, pocztek i cel wszystkich rzeczy” (KKK 36). Przekonanie o moliwoci takiego naturalnego poznania Stwórcy spotykamy ju w Ksidze Mdroci: „Gupi ju z natury s wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdoali pozna Tego, który jest, patrzc na dziea nie poznali Twórcy, lecz ogie, wiatr, powietrze chye, gwiazdy dokoa, wod burzliw lub wiata niebieskie uznali za bóstwa, które rzdz wiatem. Bo z wielkoci i pikna stworze poznaje si przez podobiestwo ich Stwórc” (Mdr 13,1-2.5).

3. Szukajc argumentów na istnienie Boga mona wic wzi za punkt wyjcia porzdek i pikno wiata. Przykadem takiego argumentu jest teoria tzw. Wielkiego Wybuchu. Chodzi tu o gigantyczn eksplozj, która wedug wspóczesnych bada naukowych nastpia 15-20 miliardów lat temu. Zapocztkowaa ona trwajcy do dzisiaj proces rozszerzania si wszechwiata. Jest to wyrany znak, e wiat mia pocztek. Jak wierzymy, ten pocztek jest w jego Stwórcy.

Szukajc argumentów na istnienie Boga, mona te wzi za punkt wyjcia czowieka: jego otwarto na dobro, denie do szczcia, wraliwo na prawd. Czowiek ze swej natury pragnie prawdy, pyta o sens i cel ycia. Szukajc odpowiedzi na tego rodzaju pytania, szuka czego najgbszego, co stanowioby fundament wszystkich rzeczy. Naley zauway, e prawda „narzuca si” nam jako kryterium sdów, jako miara, której nie my jestemy twórcami. Prawda nas ocenia, podczas gdy my nie oceniamy prawdy. Ona nas przekracza i obowizuje dla siebie samej. Tego rodzaju „podporzdkowanie” prawdzie mówi nam, e jej ródem moe by tylko Bóg, który nadaje jej absolutny charakter.

Przyroda i osoba ludzka dostarczaj nam zatem swego rodzaju „dowodów” na istnienie Stwórcy. Nie chodzi tu o dowody w znaczeniu na przykad matematycznym lub sdowym, ale o „spójne i przekonujce argumenty”, które pozwalaj osign prawdziw pewno (por. KKK 31). Argumenty te nie s tak skuteczne, e mog zmusi czowieka niewierzcego do uznania istnienia Boga. Podczas gdy dla osób wierzcych maj one warto swego rodzaju potwierdzenia wasnych przekona, dla niewierzcych s szans, któr warto potraktowa powanie, aby rozpocz poznawanie Stwórcy. S take tarcz przeciw atakom ludzi niewierzcych. Pokazuj, e podczas gdy ateizm nie dysponuje adnymi dowodami, religia jest uzbrojona w solidne argumenty dla potwierdzenia wasnych prawd.

Czy zatem potrafi zadziwi si piknem i ogromem otaczajcego mnie wiata i odkry w nim Stwórc? Czy dostrzegam, e za kadym ludzkim deniem do prawdy i sensu stoi ostatecznie Bóg? Czy dla moich najbliszych umiem by przekonujcym argumentem za Jego istnieniem?

4. Zapamitajmy: przy pomocy ludzkiego rozumu mona pozna Boga. wiat materialny i osoba ludzka – to drogi prowadzce do Stwórcy. Wychodzc od wielkoci i pikna stworze czowiek moe doj do poznania Boga jako pierwszej przyczyny i ostatecznego celu caej rzeczywistoci.

Ks. Andrzej Kobyliski

ródo Katechizm Pocki cz I - archiwum